FK Jablonec nie sprostał mistrzom Czech

Porażką 1-2 zakończył się mecz FK Jablonec z praską Slavią. Nasi sąsiedzi zagrali bardzo dobre zawody i zasłużyli co najmniej na jeden punkt, ale niestety dążąc w końcówce meczu do zmiany wyniku i zgarnięcia całej puli zapomnieli o obronie, co skrzętnie wykorzystali goście przeprowadzając zabójczą kontrę na trzy minuty przed końcem spotkania.
Spotkanie rozgrywane na jabloneckiej Chance Arenie toczyło się przy momentami bardzo gęstej mgle. Pierwsza połowa nie zachwyciła ponad czterech tysięcy kibiców, którzy w 41-ej minucie musieli przełknąć gorzką pigułkę w postaci gola Pavla Forta. Po przerwie zobaczyliśmy zupełnie inny mecz, w którym stroną dominującą byli biało-zieloni. W 60-ej minucie ku radości miejscowych fanów wyrównał David Lafata. W końcówce meczu stroną dominującą byli miejscowi, jednak nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza Salvii. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem do piłki na własnej połowie dopadł Tomas Pekhart, w szaleńczym sprincie wyprzedził dwóch obrońców FKJ i bez problemu umieścił piłkę w siatce.
W następnej kolejce piłkarze z Jablonca zmierzą się z Viktorią Żiżkov. Mecz ten odbędzie się w niedzielę w Pradze o godzinie 10:15.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban