66-latek z powiatu karkonoskiego stracił blisko 57 tysięcy złotych. Oddał telefon rzekomemu monterowi

Komentarze

Zbyszek

2026-08-20 17:16 @ 95.50.140.*

Parę miesięcy i dopiero wezwanie do zapłaty go obudziło... to znaczy, że przez cały ten czas nikt nie zerknął na konto. Najgorsze jest to, że sprawca miał mnóstwo czasu uciec.

waldek

2026-08-21 08:47 @ 37.247.219.*

Smutne jest to, że ktoś się pofatygował, pojechał na miejsce i tak zaplanował całą akcję. Niby chwila przy telefonie, a wyczyścił człowieka ze wszystkiego.

rycho

2026-08-22 18:16 @ 89.73.112.*

Wystarczyła chwila z telefonem i 57 tysięcy znikło. To chyba czas, żeby aplikacje bankowe miały jakieś dodatkowe zabezpieczenie przy przelewach - odcisk palca, cokolwiek, co utrudni taką akcję.

zenek

2026-08-23 15:20 @ 83.14.87.*

Cały problem to te odblokowane telefony - większość z nas zostawia aplikację bankową otwartą i nawet nie pomyśli, że ktoś może ją wykorzystać w ciągu minuty.

marek61

2026-08-24 14:08 @ 89.78.207.*

Zaciągnąć pożyczki przez cudzą aplikację w kilka minut... banki w ogóle nie weryfikują, czy to faktycznie właściciel konta składa wniosek? Jakaś geolokalizacja, coś, cokolwiek.

Krecik

2026-08-25 08:52 @ 195.136.44.*

Tak prawdę mówiąc, te panele fotowoltaiczne to teraz idealna przykrywka dla oszustów - wchodzą do domu, kręcą się, mają powód żeby poprosić o cokolwiek. Trzeba bardzo uważać na takich 'monterów'.

Staszek

2026-08-25 14:40 @ 31.130.107.*

Nie wiem co bardziej dziwi - to, że ktoś tak sprawnie wyczyścił konto w kilka minut, czy to, że banki pozwalają zaciągać pożyczki bez żadnego dodatkowego potwierdzenia. Telefon, jedna minuta i po oszczędnościach.

bol

2026-08-26 13:18 @ 195.187.65.*

57 tysięcy to dla wielu ludzi dorobek całego życia... i znikło w ciągu minuty, bo ktoś chciał 'zadzwonić do energetyki'. Może banki mogłyby wysyłać SMS przy każdej pożyczce zaciąganej przez aplikację - chociażby jakiś kod potwierdzający na drugi numer.

Dodaj komentarz