Wrzeszczyn: pijany kajakarz spadł z zapory na Bobrze, cudem uszedł z życiem

Komentarze

zbyszek

2026-08-16 13:16 @ 195.85.196.*

Dwa promile i kilkanaście metrów w dół... i wyszedł o własnych siłach. No to już nie wiem, czy bardziej bać się zapory czy mu zazdrościć szczęścia.

kajakarz

2026-08-16 16:34 @ 87.199.42.*

Bojki ostrzegawcze, oznakowanie strefy - i nic z tego. Dwa promile robią swoje.

rzeczny

2026-08-18 20:56 @ 95.49.184.*

Kilkanaście metrów w dół z prądem wody i tylko potłuczenia. Fizyka chyba też była pijana tego dnia.

wodniak

2026-08-20 17:32 @ 85.198.199.*

Zastanawiam się ile razy bojki musiałby minąć trzeźwy człowiek, żeby zrozumieć co znaczy 'strefa bezpieczeństwa'. A tu dwa promile i jakoś dotarło - tyle że za późno.

Flakon

2026-08-21 22:27 @ 91.218.157.*

Dwa promile to najwyraźniej wystarczający poziom nietykalności. Ciekawe co by powiedział trzeźwy na widok tej zapory z perspektywy kajaka.

Dodaj komentarz