Akt oskarżenia wobec anestezjolog z Lubania. Pacjent zmarł po odesłaniu do Zgorzelca

Komentarze

Karolek

2026-07-03 13:29 @ 176.114.236.*

24 km w takim stanie to mogło ważyć dosłownie wszystko. Nie wiem jak można odmówić przyjęcia kogoś, kto stracił przytomność na ulicy.

zibi

2026-07-03 16:18 @ 79.188.129.*

Do roku pozbawienia wolności za coś takiego? To jest kara czy żart?

Merkury

2026-07-03 23:12 @ 89.76.187.*

Biegli stwierdzili brak podstawowej diagnostyki - to jest clou całej sprawy. Nie chodzi nawet o miejsce czy jego brak, tylko o to że nikt nie sprawdził czy da się pacjenta ratować na miejscu.

staszek

2026-07-03 23:46 @ 217.153.251.*

24 km karetką w stanie zatrzymania krążenia to nie jest przejażdżka - każda minuta ma znaczenie. Ale jestem ciekaw co wykaże sąd, bo sprawa nie jest prosta.

piotrus

2026-07-04 14:01 @ 80.52.177.*

Zastanawiam sie jak wyglada protokol w takich przypadkach - czy lekarz ma prawo odmowic przyjecia bez przeprowadzenia chocby minimalnej diagnostyki? Bo jesli tak, to jest cos nie tak z przepisami.

madka

2026-07-04 14:59 @ 89.64.44.*

Coś mi tu nie gra - jeśli pacjent był w zatrzymaniu krążenia, to chyba każdy oddział ratunkowy ma obowiązek podjąć przynajmniej próbę stabilizacji, bez względu na liczbę miejsc na OIOMie. Mam nadzieję że sąd to dokładnie sprawdzi.

rafek

2026-07-04 18:33 @ 80.48.68.*

Cały problem to te 24 km - w zatrzymaniu krążenia to wieczność. Ale skoro biegli mówią wprost o braku diagnostyki, to trudno tu mówić o przypadkowym błędzie.

Zbyszek

2026-07-04 23:45 @ 85.11.118.*

Nie wdrożyła żadnej diagnostyki - to nie jest kwestia braku miejsc, tylko zaniechania podstawowych procedur. Miejsce na OIT można ewentualnie wygospodarować, ale tu nawet nie sprawdzono czy jest taka potrzeba.

CzytelnikJG

2026-07-05 06:33 @ 83.26.95.*

A to jest odosobnoiny przypadek , czy tylko taki w którym ktoś wykazał się determinacją by sprawę nagłośnić i doprowadzić do rozstrzygnięcia w sądzie ? . Nie wiem ale odnoszę smutne wrażenie że od czasu KOVID wiele sytuacji zwala się na powikłania po COVID 19 czy inne powikłania i na tym się kończy odpowiedzialność... Wielu lekarzy i pielęgniarek chyba zbyt dużo w trakcie pandemi zarobiło ,bo teraz widzę mniej empati i starania o pocjenta . Nawet lekarze nie protestują zbytnio jak chce się zamykać szpitale . Leży kupka kasy na prywatny gabinecik więc czemu nie otworzyć ....

pesek

2026-07-06 13:22 @ 78.11.99.*

Rok pozbawienia wolności to maksimum za coś takiego? Chyba czas przejrzeć przepisy.

doktormrok

2026-07-07 12:43 @ 193.218.134.*

Hm, nie do końca rozumiem - anestezjolog na dyżurze OIT nie potrafi ocenić pacjenta bez przyjęcia go na oddział? Podstawowa diagnostyka przy zatrzymaniu krążenia to kilka minut, nie potrzeba do tego wolnego łóżka.

goral

2026-07-07 15:51 @ 91.198.179.*

Z tego co wiem, nawet przy braku miejsc na OIT lekarz może i powinien ocenić stan pacjenta na miejscu. To nie jest kwestia łóżka, tylko 5 minut i stetoskop.

wicher

2026-07-08 19:19 @ 83.4.107.*

Nieumyślne narażenie i do roku? Mam nadzieję że sąd sięgnie po maksimum, bo to nie jest drobne przeoczenie - to zaniechanie przy człowieku w zatrzymaniu krążenia.

Dodaj komentarz