Wyłudziła ponad 180 tys. zł pomocy powodziowej. 54-latka usłyszała zarzuty

Komentarze

zbychu

2026-05-28 23:30 @ 78.9.29.*

I po co? Przecież i tak to wyjdzie, ktoś sprawdzi faktury. Nie rozumiem tej krótkowzroczności.

kasztan

2026-05-29 21:00 @ 83.27.55.*

180 tysięcy na fikcyjne faktury... i to w programie pomocowym dla ofiar powodzi. Brawo za tupet, naprawdę.

wujekstefan

2026-05-30 21:30 @ 83.24.237.*

Pół roku wyłudzała, od grudnia do czerwca - czyli naprawdę spokojnie sobie działała. Ciekaw jestem ilu jeszcze takich cwaniaków skorzystało z tej samej luki.

zefir

2026-06-01 10:00 @ 154.218.1.*

Cały problem to te fikcyjne faktury - ktoś te dokumenty musiał wystawić albo podrobić. Ciekawi mnie czy śledztwo pójdzie dalej.

lolek

2026-06-01 11:30 @ 46.171.126.*

8 lat to maksimum, w praktyce pewnie zawiasy i tyle. Szkoda.

Remek

2026-06-01 16:30 @ 212.182.57.*

Obiekt gastronomiczny... czyli lokal, który może wcale nie był zalany. Naprawdę ciekawe jak uzasadniała te faktury.

staszek

2026-06-02 21:00 @ 83.10.132.*

Zastanawia mnie kto wystawił te faktury za prace, które nigdy nie powstały. Ta kobieta jest na pierwszym planie, ale gdzieś musi być jeszcze ktoś po drugiej stronie.

bartus

2026-06-03 07:30 @ 195.90.106.*

Ministerstwo Rozwoju i Technologii - czyli urzędnicy zatwierdzali te faktury bez żadnej weryfikacji na miejscu? Chciałbym wiedzieć jak wyglądała kontrola.

mirka

2026-06-03 21:00 @ 109.241.102.*

Hm, nie do końca rozumiem jak można przez pół roku składać fikcyjne faktury i myśleć, że nikt nie sprawdzi. To są publiczne pieniądze dla prawdziwych poszkodowanych.

norbertz

2026-06-04 10:30 @ 185.235.125.*

Lokal gastronomiczny w powiecie zgorzeleckim... sprawdzenie czy w ogóle był zalany to chyba podstawa. Skąd urzędnicy w Warszawie mieli wiedzę co się działo na miejscu?

Dodaj komentarz